Strategie i porady

Turniej MTT z niskim wpisowym - strategia gry. Cz.3. Faza Finałowa

Brawo! Udało Ci się zostawić w pokonanym polu tysiące rywali i właśnie zasiadasz do gry o wysoką nagrodę. Już tylko kilka chwil dzieli Cię albo od wielkiego sukcesu albo od wielkiego zawodu. Jak skończy się ta historia, zależy od Ciebie. Zapraszamy do lektury krótkiego poradnika jak zachowywać się na stole finałowym wielostolikowego turnieju z niskim wpisowym.

Struktura wypłat

Po pierwsze musisz sobie uświadomić, że struktura wypłat w tego typu turniejach najmocniej premiuje graczy, którzy ukończą zawody na pierwszych trzech miejscach. Jednym słowem lepiej raz wygrać duży turniej niż kilka razy zająć dziewiąte miejsce. Skok wysokości wypłat bywa naprawdę olbrzymi, w turnieju z nagrodą za miejsce pierwsze w wysokości 1000 dolarów gracz, który go ukończy na miejscu dziewiątym z reguły musi się zadowolić kwotą kilkudziesięciu dolarów. Graj więc o wygraną!

Druga kwestia dotycząca pieniędzy jest taka, że większość rywali, których spotkasz na finałowym stole takiego turnieju, prawdopodobnie będzie w tej materii debiutantami. Ze względu na olbrzymi wpływ czynnika losowego na końcowy wynik w wielostolikowych turniejach z niskim wpisowym, wygrać tego typu rozgrywkę dwukrotnie jest niemal niemożliwością. Twoi rywale, podobnie jak Ty, nie mają doświadczenia w grze na tym etapie turnieju, poza tym nawet te kilkadziesiąt dolarów za ostatnie miejsce z final table prawdopodobnie stanowi dla nich poważny zastrzyk gotówki. W innym wypadku grali by w turnieju droższym. A z tego wszystkiego wynika to, że duża wygrana za zajęcie miejsca pierwszego może ich po prostu sparaliżować. Ty to wykorzystasz.

Ogólna sytuacja

Pokonałeś tysiące zawodników, siedzisz jako jeden z wybrańców na stole finałowym i co widzisz? Przede wszystkim ogromne stacki. Nie daj się zwieść wielomilionowym górom żetonów leżących przed Toba i każdym z zawodników. Drugie spojrzenie powinieneś skierować w stronę informacji o wysokości blindów. Tak, też są ogromne. I prawdopodobnie duży blind stanowi maksymalnie dwudziestokrotność największego stacka przy stole. Prosty wniosek z tego taki, że po pierwsze każda kradzież blindów poważnie wzmocni Twój stack a po drugie  - każde okrążenie buttona może ten stack pożreć. Co robić?

W praktyce w takim wypadku, czyli podczas gry na stole finałowym dużego turnieju, masz do dyspozycji jedynie dwie możliwości. Albo pasujesz albo grasz all-in. Wyjątkiem jest sytuacja, gdy będąc w posiadaniu jednego z dwóch nieproporcjonalnie dużych stacków swoje karty skrzyżujesz z drugim dużym stackiem. Wtedy do głosu dochodzą zagrania w stylu check – raise.

Duże stacki – małe stacki

Wspaniale być chipleaderem na stole finałowym. Beztrosko kradniesz co się da, każde Twoje zagranie może pozbawić turniejowego życia każdego z graczy. Zgarniasz blindy, uważając jednak by w wypadku gdy większy stack podejmuje po Tobie decyzję, mieć przynajmniej przyzwoite karty. Nic innego Ci nie straszne – gdy Twoje zagranie sprawdzi mały lub średni stack to po pierwsze i tak możesz wygrać showdown i wyeliminować jednego z pretendentów do wyższej nagrody, z drugiej ewentualna przegrana w rozdaniu nie spowoduje Twojej eliminacji. Pamiętaj o jednym – sprawdzać podbicie (zazwyczaj allin) powinieneś z węższym zakresem rąk niżby to miało być zagranie Twoje. Łatwiej zagrać allin z buttona z QJ niż z taką ręką sprawdzić czyjeś zagranie za wszystko. Nie możesz także zbytnio lekceważyć gry zaślepiony swoim wielkim stackiem. Bezsensownie podwojony short może za chwile stać się groźnym przeciwnikiem.

Gdy Twój stack nie jest ani największy ani zbyt mały, powinieneś przystopować. Nie rzucaj się na potyczki z liderami, niech również nie kusi Cię możliwość wyeliminowania shorta. Zbyt wiele masz do stracenia, lepiej brudną robotę daj wykonać innym. Niech shorty biją się między sobą, niech shorta wyeliminuje duży stack. Twoje przeczekanie gry może zaowocować skokiem o jedno lub więcej miejsc do góry a to są konkretne pieniądze. Gdy przed Tobą jest akcja, niczym złym nie jest zrzucenie nawet dwóch waletów. Poczekaj na pozycję, zamiast stawiać swój los wyłącznie na karty, nawet dość mocne.

Jeżeli zaś Twój stack jest jednym z najmniejszych i kolejna runda blindów skróci go znacznie lub nawet kompletnie zniweluje – nie ma na co czekać. Graj za wszystko w każdej niepodbitej puli bez względu na karty, jakie masz. Jest szansa, że pozostali gracze zrzuca karty, Ty zaś poważnie się wzmocnisz. Wystrzegaj się natomiast sprawdzeń, no chyba , że masz dwa asy lub siedzisz na dużym blindzie, który właśnie zjadł większość Twoich żetonów. Tutaj już nie ma rady, musisz liczyć na szczęście.

Heads up

Gra na stole finałowym poszła po Twojej myśli i zostało Was tylko dwóch. Coś pięknego, jeszcze tylko chwila i będziesz mógł się cieszyć z wielkiej wygranej. No wiec w grze heads-up w wielostolikowym turnieju z niskim wpisowym niczego pięknego nie ma. Wasze stacki w porównaniu do blindów nie są takie znowu duże, finezyjna gra to wspomnienie poprzednich rund. Heads-up to brudna i mordercza rozgrywka, gdzie jeńców się nie bierze.

W tego typu grze każde rozdanie angażuje większość żetonów pozostałych w Waszych stackach, co powoduje, że każde z nich może być ostatnim. Oddsy w każdej ręce dostajecie tak potężne, że sprawdzenie z małego blinda jest prawidłowe z każdą dosłownie ręką. Każde zaś podbicie kończy się albo foldem albo raisem allin.

Jak więc powinieneś grać? Agresywnie. W każdej rundzie. No niestety, karty mogą Ci nie sprzyjać ale największe szanse na wygranie w heads-upie dajesz sobie wywierając maksymalną presję na przeciwnika. Może zrzuci karty i wielkie blindy podwoją Twój stack? Może akurat wygrasz showdown? Taka to jest gra.  A co zrobić, gdy Twój przeciwnik myśli i gra tak samo? Tutaj nic nie wymyślisz – dwa foldy pod rząd mogą Twój stack skrócić do poziomu blinda. Sprawdzaj i módl się o trafienie czegoś na stole.

Na koniec – w wielostolikowych turniejach dość częste jest zjawisko podziału puli przez zawodników w sposób odmienny od tego zapisanego w drabince wypłat. Heads-up to loteria a nagroda za pierwsze miejsce z reguły jest nawet dwa razy większa niż ta za drugie. Może warto się podzielić, sumując te dwie nagrody i dzieląc przez dwa?

Dodaj komentarz

Hazardowo rekomenduje: